#zdrowiejzMikulską, cz.1. Czekolada mleczna bez cukru

#zdrowiejzMikulską, cz.1. Czekolada mleczna bez cukru

#zdrowiejzMikulską, czyli co dobrego znajdziesz w sklepie, ale o tym jeszcze nie wiesz…;)

Niniejszym wpisem rozpoczynam nowy cykl postów, w których będę dostarczać wam informacji, o gotowych do kupienia produktach, które mają dobre składy lub są dużo lepszą i zdrowszą alternatywą dla tych bardziej popularnych czy tradycyjnych.

Każdemu z nas czasem brakuje chęci na samodzielne przygotowywanie, brakuje czasu, albo po prostu mamy na coś ochotkę tu i teraz i nie widzi nam się wyciąganie garów gotowanie, pieczenie etc.

Dokładnie to rozumiem, bo też tak mam.
Też jestem tylko człowiekiem (co momentami niektórych dziwi 👌)

Wartość jaką ode mnie otrzymacie to wiedza, że takie produkty w ogóle istnieją (bo nie każdy lubi i ma czas szukać w sklepach i czytać etykiety, dlatego ja to zrobię za was), dowiecie się, gdzie te produkty kupić, ile kosztują, dlaczego są lepsze od innych odpowiedników oraz podam wam moją subiektywną ocenę smaku, czy to w ogóle warto kupować.
Bo zdarza się, że coś ma dobry, wartościowy skład, ale umówmy się – smak pozostawia wiele do życzenia. W takiej sytuacji uważam, że lepiej raz na jakiś czas kupić „gorszy” produkt, ale mieć satysfakcję z jego jedzenia.
Toż zdrowie to nie tylko to fizyczne, ale też psychiczne (WHO). 😉

Ponieważ mieszkam obok Biedronki i jest to mój sklep osiedlowy 💪, sporo produktów tu się pojawiających będzie właśnie z tego dyskontu. A że Biedra jest wszędzie i na każdym rogu, myślę, że skorzystacie i wy 🐞🐞🐞
Oczywiście będą pojawiać się i inne sklepy, ponieważ nie samą biedrą człowiek żyje i nie wszystko można tam kupić.

Dajcie znać, czy podoba wam się mój pomysł.

A na tapet jako pierwsza leci czekolada! 🤩🍫

A w połączeniu z kawką ☕️ + 🍫? Jak znalazł! Zwłaszcza jeśli czytacie to teraz będąc jeszcze w pracy i właśnie robicie sobie przerwę na kawkę i macie (stety – niestety) zwyczaj czegoś słodkiego do kawy. To lećcie do biedry po tę właśnie czekoladkę.

Któż z nas nie lubi królowej wśród słodyczy. A podobno królowa jest tylko jedna.
Biedra postanowiła to sprawdzić i wypuściła czekoladę BEZ CUKRU.
Jest to biedronkowa czekolada o nazwie Magnetic.

Oczywiście nie jest to niesłodka czekolada.
Jest ona bowiem słodzona malitolami.
Są to naturalne surowce z grupy polioli, bardzo słodkie, jednak mniej kaloryczne niż zwykły cukier (sacharoza) oraz – co ważne – nie powodują próchnicy zębów i są inaczej trawione niż znany nam dwucukier (nie są pożywką dla bakterii jelitowych).

👉 Gdzie kupić? W Biedronce. Ale nie szukajcie tam, gdzie leżą wszystkie czekolady. Biedronka to chyba dopiero testuje, i czekolada bez cukru leży na oddzielnych półkach, gdzieś pośrodku sklepu, z tzw. `egzotycznymi` czy tam `extra` produktami.
👉 Smak? Czekolada jest bardzo smaczna. Chyba nawet bardziej mi smakowała niż jej tradycyjna koleżanka.
👉 Cena? Nie pamiętam, bo wyrzuciłam paragon 🙈 Ale nie była to wysoka kwota, chyba tyle samo, co zwykła ich czekolada.
👉 Dlaczego ta czekolada jest lepsza od zwykłej tradycyjnej czekolady? Bo nie zawiera dodanej sacharozy, która dostarcza jedynie pustych kalorii, jest nieodżywcza, powoduje próchnicę zebów, jej nadmiar zwiększa ryzyko kandydozy etc.

Moja ocena?
🔟/🔟

Biedro kochana, nie wycofaj tylko tego produktu 🐞🙏


Dołącz do mnie na facebook`u