#zdrowiejzMikulską, cz.3. Pasty warzywne Wawrzyniec

#zdrowiejzMikulską, cz.3. Pasty warzywne Wawrzyniec

#zdrowiejzMikulską, czyli co dobrego znajdziesz w sklepie, ale o tym jeszcze nie wiesz…;)

Dziś kolejna odsłona z serii #zdrowiejzMikulską. Na tapet bierzemy dwie pasty warzywne marki Wawrzyniec.

Pierwsza z omawianych dziś past warzywnych bazuje na grillowanym bakłażanie, druga zaś na grillowanej cukinii 🍆🥒
Obie pasty mają w składzie jeszcze ciecierzycę, pozostałe dodatki są już różne.

Wprawne oko dojrzy w składzie cukier. Pomyślisz sobie – co? Dietetyk poleca mi pastę z cukrem? Co to za dietetyk! 🤭😱

Otóż moi mili, to jest pasta sklepowa. Ona musi w tym sklepie trochę wytrzymać, a cukier – ile złego by o nim nie mówić – konserwantem jest całkiem niezłym. Poza tym – ja prezentuję tutaj produkty z dobrym składem, a nie idealnym.
Bo ideały nie istnieją 😉 Jak chcecie idealną pastę, to zróbcie ją sobie sami. A jak kupujecie w sklepie – na pewne ustępstwa trzeba pójść.
A uwierzcie mi – ta pasta w porównaniu do wielu innych naprawdę jest prawie idealna. I to prawie za grosze. Bo wykorzystując połowę słoiczka i 2 kromki chleba płacicie za wartościowe śniadanie…tam dam dam…niecałe 3 zł 🎉🥇💥 (tak, tak, to zdrowe odżywianie takie drogie i czasochłonne, mhmm..)


Obie pasty mają sporo nienasyconych kwasów tłuszczowych i białka (to za sprawą dodatku pestek i ciecierzycy) oraz błonnika (warzywa).
Połowa słoiczka dostarcza niecałe 200 kcal.


Podsumowując:

👉 Gdzie kupić? W Auchanie.
👉 Smak? Mi bardzo smakują, choć to oczywiście kwestia gustu. Pasta z cukinią i curry smakuje mi bardziej.
👉 Cena? 4,84 zł za słoiczek.
👉 Dlaczego te pasty są lepsze od wielu innych? Bo mają bardzo dobry skład, wysoko warzywa – czyli to czego oczekujemy od pasty warzywnej, brak sztucznych dodatków i konserwantów.


Moja ocena?
8/10 pasta z bakłażanem, 9/10 pasta z cukinią.